|
Humor na dziś - strona 2 poprzednia << >> następnaPrzychodzi Jasiu do domu i ma całe ubranie podziurawione. Mama się pyta: - Jasiu, co ci się stało?!? - Nic, bawiliśmy się w sklep i ja byłem serem szwajcarskim.
Na egzaminie na akademii rolniczej, zdaje jakis Arab. - Prosze mi podac sklad kiszonki - zadano mu pytanie. Na to Arab zrobil wielkie oczy, szczeka udezyl za zdziwienia w stol, chwycil sie za kieszen przy koszuli i zapytal: - KISZONKI??????
Wieczorem na ławce w parku siedzi chłopak z dziewczyną. Chłopak namiętnie obmacuje jej plecy. Wreszcie dziewczyna się pyta: - Co robisz? - Szukam piersi. - Piersi są z przodu. - Tam już szukałem...
Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na Florydę i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić , czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie: Do: Moja ukochana żona Temat: Jestem już na miejscu Wiem,że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, tak jak moja. PS:Tu na dole jest naprawdę gorąco!
Zamknęli gościa do więzienia na lat siedział sam w celi nie miał co robić ale po latach złapał mrówkę. Wyuczył ją tańczyć śpiewać robić fikołki zrobił jej mały parasolik i ubranko. Ćwiczył ją i ćwiczył poświęcał jej cały czas. W końcu wyszedł na wolność i zabrał mrówkę ze sobą. Nie wiedział co z sobą zrobić więc poszedł do dobrej restauracji coś wreszcie porządnie zjeść. Ale nie miał pieniędzy. Podchodzi kelner: - Słucham pana? - Proszę pana chciałbym zjeść coś naprawdę super ale nie mam pieniędzy... - Och bardzo mi przykro... - Ale zróbmy tak: da mi pan dobry obiad a ja pana w zamian czymś zadziwię. Założę się że tego pan jeszcze nie widział! - No niech będzie. Co to takiego? - Proszę pana niech pan popatrzy tu na stole jest mrówka... Kelner ściera mrówkę serwetą mówiąc: - O najmocniej przepraszam...
Nauczycielka matematyki pyta Jasia: - Jeśli twój tata wyjdzie z domu o osiemnastej załatwić jakąś sprawę i zajmie mu to dwie i pół godziny, to o której godzinie wróci? - O czwartej nad ranem. - Jak to?!! - Bo jak tata załatwia jakąś sprawę, to zaraz musi to oblać!
Rozmawia dwóch kolegów: - Podobno przestałeś pić? - Tak, to dzięki teściowej, stale widziałem ją potrójnie!
Do restauracji wbiega zając i mówi do kelnera: - Panie, szybko setkę zanim się zacznie! Kelner nieco zdziwiony przyniósł zamówioną setkę. Zając wypił i mówi: - Jeszcze jedną, zanim się zacznie! Kelner przynosi setkę. Zając wypił i prosi o następną. - Zaraz, zaraz, a pieniądze? mówi zaniepokojony kelner. - O! Już się zaczyna...
Policjant zatrzymuje dresiarza w BMW: - Dokumenciki proszę. - Nie mam dokumencików. - Aha, bez dokumencików jeździmy? - Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień na wyrobienie nowych... - broni się dresiarz. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... Obchodzi samochód patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi: - No proszę, jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach? - A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie - kierowca podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... Poirytowany każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup. - A to co!? A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... - No, akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwłok. - Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwłok, jutro pogrzeb w kaplicy Świętego Jana w Krakowie - dresiarz podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... Zdesperowany zagląda do bagażnika, zauważa coś i pyta triumfalnie: - A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?! Dresiarz podaje mu dokument: - Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka...
Boryna śpiewał w chórze, ale tylko partie solowe.
Sąsiadka żali się sąsiadce: - złotych sędzia kazał mi zapłacić za to że nazwałam Kowalską świnią. A w zeszłym roku za to samo zapłaciłam złotych. - No widzi pani jak przez ten rok wieprzowina zdrożała.
U lekarza: - Żyć mi się odechciewa, panie doktorze... Cierpię na woreczek żółciowy, nerki mi dokuczają, wątroba, żołądek... Nawet panienki mnie już nie ruszają... a po każdym posiłku mam nudności albo straszne zaparcia... - No popatrz pan! - wykrzykuje zdumiony lekarz - Od paru lat mam identyczne objawy... I co pan wtedy robi? mirex');
Dzwoni gość do roboty: - Szefie nie mogę dziść przyjść...jestem skacowany, że i tak nie będe mógł pracować, więc chyba weznę dziś zwolnienie lekarskie... Szef na to: - No co Ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę, żeby zrobiła mi laskę i potem czuje się po prostu doskonale. Powinieneś to wypróbować - Hmmm. Ok spróbuje. Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił. Szef podchodzi i zagaduje: - I co działa mój sposób? - Doskonale a wogóle to fajną szef ma chałupę. wiola');
Baca siedzi nad potokiem i pierze kota. Podchodzi turysta i mówi: - Baco kota się nie pierze! - Pierze się, pierze - odpowiada baca Po -ciu godzinach turysta wraca i widzi płaczącego nad zdechłym kotem Bacę. - A nie mówiłem, że kota się nie pierze. - Pierze się, pierze! Ino się nie wykrąca!!!
Siedzi baca przed sądem, a sąd mówi: - Baco, pędziliście bimber, znaleźliśmy aparaturę... - A to dowód? - Oczywiście!! - To proszę, też dopisać oskarżenie za gwałt! - A zgwałciliście kogoś, baco? - Nie, ale aparaturę tyż mom!
B.M.W.-bardzo mały wóz rzurek');
|