Super dowcipy w sieci

Humor na dziś - strona 144

poprzednia <<  >> następna

- Co powinien wiedzieć student?
- Wszystko!
- Co powinien wiedzieć asystent?
- Prawie to wszystko, co student.
- A adiunkt?
- W jakiej książce jest to, co powinien wiedzieć student.
- Docent?
- Gdzie jest ta książka.
- A co powinien wiedzieć profesor?
- Gdzie jest docent...

Jaś, Małgosia i Baba Jaga poszli na studia. Jaś na prawo, Małgosia na medycynę, a Baba Jaga na politechnikę. Po roku spotykają się by wymienić opinie.
- U nas na Uniwerku &#; mówi Jaś &#; to wcale się nie uczymy, tylko cały czas imprezujemy. Żyć nie umierać!
- A u nas na Akademii Medycznej &#; mówi Małgosia &#; to jest dużo nauki. Ale imprez też jest sporo.
- A u nas na Politechnice &#; mówi Baba Jaga &#; to tylko nauka i nauka. Zero zabawy. Ale za to jestem najładniejszą dziewczyną na roku!

Nauczycielka zwraca się Jasia:
- Powiedz mi chłopcze, jakie znasz żywioły?
- Ogień... woda... powietrze... i wódka, proszę pani.
- Skąd wódka?
- A bo kiedy tata zaczyna pić, mama zawsze mówi, że tato jest w swoim żywiole.

- Co blondynka robi przed kominkiem?
- Podnieca ogień.

Na meczu siedzą blondynka z brunetką. W pewnym momencie blondynka pyta :
- Jaki wynik?
- Dwa do dwóch.
- Dla kogo?

- Jak się stopniuje przymiotnik brzydka?
- Brzydka, brzydsza, najbrzydsza...
... i ta z politechniki.

- Za dużo pan pije.
- Wiem panie doktorze, ale to z powodu depresji.
- A jaki jest powód tej depresji?
- Alkohol jest taki drogi...

Była to wyspa zdala położona od morza.

Browarek');

Ogłoszenie parafialne:
Pan Kowalski został wybrany na urząd kustosza naszego kościoła i zaakceptował ten wybór. Nie mogliśmy znaleźć nikogo lepszego.

Maxim');

Ze szkolnego dzienniczka:
- Na lekcji zajęć praktyczno-technicznych umyślnie piecze ciasto bez mąki.

Kiedy Mieszek padł na twarz, niedźwiedź przyszedł powąchać go. Mieszek był jakby nieświeży.

Lekarz bada babę i pyta:
- A gdy tu panią naciskam, to panią boli?
- Nie panie doktorze- czerwieni się baba. - Ale przypominają mi się lata mojej młodości...

viOLka');

Chuck Norris potrafi wejść do malucha tylnymi drzwiami

Lazik');

Wracam sobie z imprezy a tu ktos mnie klepie w plecy, obracam się a tam chodnik.

Do chorób zawodowych zaliczamy: pylicę, gruźlicę i rzeżączkę.

Wychodzi facet, z krzywym zgryzem, z hotelu. Wychodząc mówi do odźwiernego:
- Wie pan zasłałem łóżko!
- Hmm... To bardzo dobrze!
- Co? Zasłałem łóżko!
- No to mówię, że dobrze!
- Oj, oj! Nie bałdzo!

Mateusz');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
Starsza Krew Gęstwin Brokilonu | skillzone | PolskiRPG | www.poloznictwo2010.pun.pl | Politologia UP I rok gr C | Forum Gildii TheFallenAngels | Polski Klan Walki Toribash